Top Social

Jak nabłyszczyć i wygładzić włosy bez użycia prostownicy? Moje sprawdzone sposoby.


Dostałam ostatnio kilka wiadomości z zapytaniami odnośnie moich włosów, a konkretnie tego czym je prostuję. Otóż niczym :) Boję się prostownicy jak diabeł święconej wody, więc takiego urządzenia w moim domu nie ma. Moje włosy są z natury proste lecz matowe. Latami farbowałam je na czarno i po jakimś czasie straciły zupełnie swój blask. Odkąd stosuję odpowiednią ich pielęgnację, stały się o wiele bardziej błyszczące i gładkie. Tak więc zanim sięgniecie po prostownicę, przeczytajcie o kilku moich nieskomplikowanych  sposobach  na gładkie i lśniące włosy. Może i u Was się sprawdzą?


Jak nabłyszczyć i wygładzić włosy bez użycia prostownicy? Moje sprawdzone sposoby.

Na powyższym zdjęciu widzicie produkty do włosów, które dają najlepsze efekty jeśli chodzi o wygładzenie i nabłyszczenie. Kosmetyki dobierałam metodą prób i błędów i myślę, że ten zestawik pozostanie ze mną na długo. Oto opis poszczególnych jego elementów:


Szampon Babydream z Rossmanna:
Jedni go uwielbiają, drudzy nienawidzą. Ja pokochałam ten szampon pod każdym względem. No, może zapach mógłby być mniej mdlący ale jego działanie rekompensuje wszystko. Po pierwsze wyleczył moją skórę głowy z poważnego problemu przetłuszczania się. Kiedyś myślałam, że wystarczy dobry szampon przeciwłupieżowy czy wcierka redukująca nadmierne wydzielanie łoju. Niestety stan moich włosów ciągle się pogarszał stosując takie właśnie specyfiki. Przez przypadek przeczytałam gdzieś w internecie, że kiedy przetłuszcza nam się skóra głowy, to podobnie jak skórę twarzy trzeba traktować bardzo delikatnie. Nawilżać i regenerować. Akurat trwał wielki boom na ten szampon, więc poleciałam do Rossmanna, żeby go kupić. Do dzisiaj jest moim ulubieńcem. Myję teraz włosy co 2-3 dni, a nie tak jak kiedyś codziennie. Po drugie włosy są po nim cudownie miękkie i błyszczące. Mam wrażenie, że nie niszczą się pod wpływem mycia, a wręcz przeciwnie. Szampon ma neutralne PH, tak więc jest dla naszych włosów bardzo przyjazny. Cena to około 5 zł ale często są na niego promocje. Ja tylko kiedy widzę, że jest na niego obniżka - robię duży zapas. 


Maska intensywnie regenerująca Biovax L'biotica, aloes i słodkie migdały.
W związku z tym, że moje włosy są z natury dość sztywne i ciężko je ułożyć muszę od czasu do czasu zmiękczyć je odżywką, która zawiera np.aloes czy migdały. Takie składniki ma właśnie maska z Biovax-u.  Nakładam ją pod czepek na 30 minut, podgrzewam suszarką. Włosy są po niej miękkie i lśniące, idealnie przygotowane do kręcenia włosów moją ulubioną metodą o której możecie przeczytać TUTAJ Cena to około 12 zł.



Serum na końcówki Biovax L'biotica.
Kolejna perełka tej firmy. Uwielbiam stosować na końcówki, ponieważ mam skłonność do ich puszenia się. Do tego pięknie pachnie, nie tłuści. Może z wydajnością jest trochę gorzej. Cena to około 10 zł.



Isana Hair Spray z termoochroną:
Stosuję zawsze przed suszeniem. Fantastycznie nabłyszcza włosy i pięknie pachnie. 
Cena to około 12 zł.


Odżywka L'oreal dołączona do farby Sublime Musse:
Świetna odżywka, która naprawdę działa cuda. Wiem, że  jest pewnie napakowana silikonami i innymi świństwami, które w gruncie rzeczy szkodzą naszym włosom ale efekt po jej użyciu jest naprawdę rewelacyjny. Włosy są lśniące i sprężyste. Nie puszą się i są gładkie. Nie farbuję włosów już od jakiegoś czasu, tak więc używam na specjalne okazje. Szkoda, że nie można jej dostać normalnie w pełnowymiarowym opakowaniu, bo z pewnością byłaby moim numerem 1 dla efektu WOW.



A teraz produkty, które naprawdę uwielbiam i według mnie dają najlepszy efekt nabłyszczenia włosów czyli:


Mythic Oil L'oreal:
Jest to olejek, który nakładam na mokre włosy. Trzeba przyznać, że jest naprawdę świetny i sprawdza się u mnie najlepiej ze wszystkich jakie stosowałam. Włosy są wygładzone, lśniące i cudownie gładkie. Do tego zapach jest naprawdę przyjemny. Cena to około 50 zł, mogłaby być nieco niższa ale za to pojemność jest gigantyczna, więc starczy nam na długo.



Olejek Nuxe z drobinkami:
Całą recenzję przeczytacie TUTAJ. Wiem, że jest to przede wszystkim olejek do ciała ale na moich włosach sprawuje się cudnie. Ważne tylko, żeby z nim nie przesadzić, bo może wytłuścić nam włosy. Ja używam dosłownie 2 krople, rozcieram w dłoniach i lekko wcieram w wierzchnią warstwę włosów. Szczególnie pięknie prezentuje się na włosach w słońcu albo na zdjęciach z fleszem. Cena to około 50 zł, starcza na wieczność.



Odżywka Marc Anthony Moisture Gloss Reneval, odżywka intensywnie nabłyszczająca
Pamiętam, że kiedy użyłam jej pierwszy raz, to naprawdę nie mogłam uwierzyć, że tak pięknie nabłyszcza włosy. Do tego mocno wygładza i sprawia, ze włosy są mega sprężyste. To już moje 3 opakowanie i z pewnością kupię kolejne. Cena to około 30 zł w Rossmannach. Dostępny jest także olejek z tej samej serii i również byłam z niego zadowolona. Chyba nawet bardziej niż z Mythic Oil, jednak tamten bardzo szybko mi się skończył.
 


Jak nabłyszczyć i wygładzić włosy bez użycia prostownicy? Moje sprawdzone sposoby.


 Naturalne maski do włosów: 
Bardzo ważną kwestią w mojej nałyszczająco - wygładzającej pielęgnacji jest stosowanie naturalnych składników. Uwielbiam maseczki z miodu, żółtka i cytryny oraz maseczkę z siemienia lnianego
Jeśli nie macie na podorędziu żadnej kupnej maski, to z pewnością będziecie zadowolone stosując tego rodzaju naturalne odżywki. Ja robię je kiedy mam dużo wolnego czasu.
 Nakładam wtedy taką miksturę na umyte, mokre włosy pod czepek i ręcznik siedząc z tym nawet godzinę. Efekty są naprawdę piorunujące.

Warto również wspomnieć o laminowaniu włosów, aczkolwiek takowe stosuję rzadko, bo po prostu ubzdurałam sobie, że to dla mnie dużo zachodu. Rozpuszczacie 2 łyżeczki żelatyny, zalewacie szklanką gorącej wody i szybko mieszacie do rozpuszczenia. Później wystarczy nałożyć takiego glutka na umyte włosy, poczekać i spłukać. Włosy lśnią po tym jak lustro.



Jak nabłyszczyć i wygładzić włosy bez użycia prostownicy? Moje sprawdzone sposoby.


Czesanie włosów:
Ważne jest też czym szczotkujecie swoje włosy. U mnie sprawdza się taki właśnie zestaw czyli  
szczotka + plastikowy, szeroki grzebień. Grzebieniem rozczesuję włosy, a szczotką je szczotkuję już po dokładnym rozczesaniu. Odkąd używam grzebienia tracę o wiele mniej włosów. Nie uwierzycie ale ten na zdjęciu mam już chyba 10 lat, może nawet dłużej i nie zamieniłabym go na żaden inny. Kiedyś kupiłam nowy w Rossmannie i po dwóch użyciach się złamał :-) Szczotka też została kupiona w Rossmannie ale na szczęście nic się z nią nie dzieje. 

 Posumowanie:
Oczywiście bardzo ważne jest  picie dużej ilości wody oraz odpowiednio zbilansowana dieta bogata w owoce i warzywa ale to już temat na innego posta. Wracając jeszcze do mycia włosów, to pamiętajcie, żeby ostatnie płukanie zrobić zimną wodą polewając tylko i wyłącznie włosy, a nie skalp. W przeciwnym razie "przeziębicie" cebulki i włosy mogą wypadać. Zimna woda sprawi, że łuski włosa się domkną, przez co będą bardziej gładkie. Mam nadzieję, że mój dzisiejszy post okazał się choć trochę pomocny i że czegoś nowego się dowiedziałyście. Nie są to rzeczy odkrywcze i pewnie każda włosomaniaczką ma taką wiedzę w małym paluszku, jednak być może są osoby które zaciekawiłam.


Pozdrawiam,
D.

_____________________________________________________________________________________


Zapraszam na mój Facebook & Instagram



Follow on Bloglovin

49 komentarzy on "Jak nabłyszczyć i wygładzić włosy bez użycia prostownicy? Moje sprawdzone sposoby."
  1. Coś takiego!! Musze mieć ten szampon babydream, przekonałaś mnie !:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam Panią serdecznie właśnie dzisiaj natrafiłam na Pani bloga jest przecudowny no i Pani też. Zakupiłam szampon i zobaczymy. Pozdrawiam Aneta

      Usuń
  2. faktycznie,bardzo ci się błyszczą :) tez uwielbiam wszelkie biovaxy.. moje wlosy najbardziej lsnia po laminowaniu;)

    OdpowiedzUsuń
  3. no włosy to masz śliczne :)
    ja prostuję, ale też lubię swoje fale - polubiłam je ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tam zawsze chciałam mieć kręcone, niestety w zamian za to mam proste jak drut :)

      Usuń
  4. piękne masz te włosy ! :) zazdroszcze :p a możesz mi powiedzieć gdzie mogę kupić tą maskę biovax ? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Maski Biovax kupisz w aptekach, wiem, że są też w drogeriach Superpharm. No i oczywiście na allegro, zawsze trochę taniej :)

      Usuń
  5. Świetny post!! Muszę wypróbować Twoje sposoby :)
    Obserwuję bo bardzo mi się tu podoba :)
    Pozdrawiam i oczywiście jeśli masz ochotę zapraszam :)
    www.onthesundirection.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Też lubię szampon BD, ale jeszcze lepiej się u mnie sprawdza balsam dla mam BD:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę wypróbować inne specyfiki z tego BD :)

      Usuń
  7. chciałabym mieć tak proste bez prostownicy :)
    ale u mnie nawet z prostownicą ciężko hehe oporne, grube i bardzo podatne na kręcenie

    piękne włoski masz ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Kręcone też mają swój wdzięk. Niestety my kobietki to zawsze chcemy na odwrót. Jak mamy kręcone, to marzą nam się proste itd :)

      Usuń
  8. jakoś nie potrafię zrezygnować z prostownicy choć nie stosuję jej często.Próbowałam inne sposoby na wyprostowanie moich włosów ale jakoś nic się nie sprawdza.Może wypróbuję produkty które zaprezentowałaś,może akurat coś pomoże
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto wypróbować wszystkiego, bo naprawdę wszystko jest lepsze niż ciągłe prostowanie włosów :)

      Usuń
  9. piękne masz te włosy :> zazdroszczę

    OdpowiedzUsuń
  10. idealnie trafiłaś do mnie tym postem! :D wracam do Ciebie jak tylko znajdę wolną chwilę! :)

    OdpowiedzUsuń
  11. muszę wykorzystać TWe sposoby ;D

    OdpowiedzUsuń
  12. muszę wykorzystać Wte sposoby

    OdpowiedzUsuń
  13. masz naprawde przepiękne włosy. moje są falowane, i niestety funtuje im co jakiś czas terapie szokową prostownicą. :/
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  14. U mnie są lśniące i śliczne ale po myciu, na drugi dzień już puch i się przesuszają strasznie. Robię co mogę i czasem myślę, że najlepiej byłoby po prostu obciąć ale to nie ratuje sprawy.
    PS. dodałam Cię do obserwowanyh :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja jak rozczeszę włosy po umyciu i się wysuszą są świetne. Ale jak mam wyjść i jest wilgoć, to nawet te po prostowaniu zwiększają do maxa swą objętość. Sposoby ciekawe...może kiedyś wypróbuję;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Wielkie podziękowanie za ten post! Jesteś wspaniała :). Cieszę się bardzo z takiej dawki wiadomości bo właśnie zaczynam walkę o moje włosy a jestem w tym temacie zupełnie zielona :(.

    OdpowiedzUsuń
  17. musze sprobowac tej maski do wlosow:) probowalam kiedys tej odzywki w wiaderku, calkiem fajna

    OdpowiedzUsuń
  18. lovely! would you like to follow each other in gfc and bloglovin? let me know!

    OdpowiedzUsuń
  19. Muszę wypróbować ten szampon babydream. Mam problem z szybko przetłuszczającymi się włosami, może i mnie pomoże :D Dziękuję za odwiedziny i zapraszam ponownie. Także dodaję do obserwowanych i będę zaglądać tu częściej :)
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szampon Babydream zdecydowanie godny uwagi :) Jak Ci się nie sprawdzi, to zawsze możesz go wykorzystać do mycia pędzli, bo też się świetnie sprawdza :)

      Usuń
    2. Świetna rada z tymi pędzlami :) A jeśli chodzi o pędzle - chcę kupić jakiś fajny pędzel do nakładania podkładu, nie wiem tylko na jaki się zdecydować (bo podkład zawsze nakładałam palcami), płaski (tzw. koci języczek) czy taki: http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=39626.

      Usuń
    3. Jeśli miałabym Ci jakiś polecić, to na pewno byłby to HAKURO H51 (płaski flat top). Mam go już ho hooo, bardzo długo i nie zamieniłabym na żaden inny. Przede wszystkim nie wypadają z niego włoski, nie rusza się trzonek, jest miękki i nie odkształca się. Do tego naprawdę widać różnicę między aplikacją palcami, a tym pędzlem. Nie robi też smug. Jezyczkowe u mnie nie sprawdzają się w ogóle, podkład nie rozprowadza się moim zdaniem dokładnie :)

      Usuń
    4. Dużo dobrych opinii czytałam na temat tych pędzli. Chyba zainwestuję i kupię go sobie. :) Dziękuję za radę. :*

      Usuń
    5. Dziękuję za poradę, chyba zainwestuję w ten pędzel :) Pozdrawiam:*

      Usuń
  20. Wspaniały, bardzo przydatny post..mam podobne potrzeby - też moim głównym celem jest wygładzenie i nawilżenie - na pewno nie raz tu wrócę po inspiracje dla siebie..I wiesz..jakoś podświadomie boję się prostownicy..:)
    A włosy masz cudne :) wogóle wyglądasz jak gwiazda filmowa:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że Ci się podoba :) Prostownicę omijaj szerokim łukiem :) Pozdrawiam !

      Usuń
  21. Twój post jest bardzo inspirujący. A poza tym twoje włosy są przepiękne.
    Zapraszam moja droga do mnie na konkurs ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. przepiękne masz włosy!

    OdpowiedzUsuń
  23. Ale piękne i długie włosy :) marzenie :)

    OdpowiedzUsuń
  24. włosy rzeczywiście pięknie wyglądają :))

    OdpowiedzUsuń
  25. Super blog, przyjemnie się go czyta:* Mam małe pytanie jaką metodą kręciłaś włosy na zdjęciu w tym poście? :) Wyglądają niesamowicie *.*

    OdpowiedzUsuń
  26. Dzisiaj zastosowałam mycie w kombinacji szampon Baby Dream, a następnie Dove Oxygene. Ten Baby Dream podczas mycia niestety spowodował, że włosy się stały szorstkie i skołtunione. Gdy nałożyłam Dove oxygene, to natychmiast się wygładziły.

    OdpowiedzUsuń
  27. Anonimowy29 maja, 2015

    Dziękuję Ci za ten blog! Spadłaś mi z nieba normalnie :D Bolało? :D haha.
    Mam cieńkie blond włosy, które co prawda lśnią, ale przy głowie są jaby potargane, a na końcach się puszą! Już sama nie wiem co mam z nimi robić. Mogłabyś jakoś mi pomóc? Boje się, że te maski co Ty polecasz będą za ciężkie na moje włosy.
    Pozdrawiam Magda.

    OdpowiedzUsuń
  28. Informacje w pigułce. Dużo się nauczyłam i dużo przypomniałam. Dzięki!

    OdpowiedzUsuń
  29. Jak dla mnie to doskonałym pomysłem jest maska w spreju Prosalon. Dostałam ją w prezencie parę tygodni temu, od mojego chłopaka który nie wiedział czego mi potrzeba to kupił coś co było takim "produktem uniwersalnym". Myślałam z początku, że jak coś jest do wszystkiego to jest do niczego.. a tu się okazuje, że na prawdę dobrze to wychodzi :D

    OdpowiedzUsuń
  30. ma się rozumieć, że tą maseczke trzeba spłukać po tym czasie siedzenia z nią?

    OdpowiedzUsuń


Dziękuję za odwiedziny i każdy pozostawiony komentarz. Niestety nie odpisuję na wiadomości prywatne i maile. Jeśli masz jakieś pytanie, to zadaj je w komentarzu na blogu pod najnowszym postem (niezależnie od tematyki wpisu). Postaram się pomóc :-)

Custom Post Signature

Custom Post  Signature