Top Social

Olejowanie włosów: Olej z korzenia łopianu z ziołami od Nami.



Hej.

Dzisiaj będzie post o moim ulubionym specyfiku do olejowania włosów, który odkryłam całkiem niedawno.
Miło mi Wam przedstawić gwiazdę mojej pielęgnacji włosów czyli Olej z korzenia łopianu firmy Nami.




O olejowaniu włosów w zasadzie powiedziano już wszystko. Dziewczyny na blogach naprawdę poważnie zaczęły wdrażać tą metodę i traktować ją jako remedium na wszelkie dolegliwości włosowe. Niestety prawda o włosach jest dość brutalna: raz uszkodzony włos nie jest w stanie się odbudować, bo jest tworem martwym. Możemy jedynie sprawić, że włosy będą bardziej odporne na łamanie i wypadanie oraz będą bardziej elastyczne i miękkie ale żaden produkt w cudowny sposób nie zagwarantuje nam "scalenia" końcówek czy też odbudowania struktury włosa. Do tego nie każdy olej, choćby był 100% naturalny przyniesie nam oczekiwany rezultat dlatego trzeba wybierać je mądrze i z głową. Nie będę pisać o właściwej diecie bogatej z warzywa i owoce oraz o piciu dużej ilości wody, bo to każda "włosomaniaczka" wie. Natomiast jeśli chodzi o pielęgnację, to warto skupić się na cebulkach, bo to od nich w dużej mierze zależy jakość naszych włosów. 


 
O oleju z korzenia łopianu producent pisze tak:


Działanie Preparat zawiera naturalną inulinę, proteiny, fitosterole, garbniki, śluzy, substancje białkowe, sole mineralne, glikozydy, olejki eteryczne, alkaloidy, karoten, kwas krzemowy, związki poliacetylenowe, wśród nich tridekadien-tetrain oraz tridecen-pentain o silnym działaniu przeciwbakteryjnym i przeciwgrzybicznym. Olej odżywia i wzmacnia cebulki włosowe, poprawia wzrost włosów, działa korzystnie przy łupieżu, suchości i swędzeniu skóry głowy, odnawia słabą i uszkodzoną strukturę włosów. Preparat odżywia skórę, zapobiega zmarszczkom oraz starzeniu się skóry. Jest idealnym środkiem do pielęgnacji twarzy oraz całego ciała. Działa korzystnie na skórę z grzybicą, oraz na cerę trądzikową.

Wskazania
Wskazane jest stosowanie ekstraktu do regeneracji włosów po trwałych ondulacjach chemicznych.
Wskazany do każdego rodzaju skóry.

Dawkowanie

Do wzmocnienia cebulek włosowych, przy łupieżu, do pielęgnacji skóry głowy:
3-4 razy w tygodniu niewielką ilość oleju intensywnie wcierać w skórę głowy przez 5 minut, po 30 minutach zmyć ciepłą wodą z łagodnym szamponem. Zaleca się stosowanie preparatu w ciągu 2-3 miesięcy.

 
Do pielęgnacji włosów:
1-2 razy w tygodniu tamponem nałożyć olej na włosy i rozczesać rzadkim grzebieniem w celu równomiernego rozprowadzenia. Głowę owinąć ręcznikiem lub założyć czepek foliowy. Po 30 minutach zmyć ciepłą wodą z łagodnym szamponem.

 
Do pielęgnacji twarzy oraz całego ciała:
Dokładnie nasmarować olejek ciało, lekkimi masującymi ruchami wetrzeć olej w skórę twarzy, szczególnie pod oczami. W pielęgnacji twarzy zabieg jest wskazany codziennie.
 
Skład
Arktium lappa oil extract, Inula oil extrakt, Urtica diolica oil extrakt, Tussilago oil extrakt, Biolens oil extrakt, Equisetum oil extrakt




A co ja o nim myślę?

Działanie: Olejek jak widać po opisie producenta jest dość wszechstronny. Ja jednak nie przesadzałabym z tym spektrum działania. Posiada naprawdę cenne składniki potrzebne naszym włosom i wielki plus za skład, który jest bardzo naturalny i wartościowy.

Na moich włosach sprawdza się naprawdę wyśmienicie ale musiałam znaleźć na niego metodę. Na początku postępowałam zgodnie z zaleceniami czyli nakładałam na skórę głowy i włosy tylko na pół godziny przed myciem, zakładałam foliowy czepek i ręcznik, następnie myłam szamponem Babydream. Rezultaty owszem, były ale nie tak spektakularne. Kiedy zaczęłam nakładać go na noc, wtedy dopiero doceniłam zbawienne działanie tego oleju. Stosuję go na noc 2 razy w tygodniu, z tym, że tylko na włosy, ponieważ mam dość tłustą skórę głowy i mogłoby się to skończyć dla mnie tragicznie, gdybym kładła go także na skalp. Natomiast na całość (skóra głowy+włosy) nakładam go przed każdym myciem. Oczywiście ważne jest gdy śpimy w tym olejem na głowie, żeby podłożyć sobie na poduszkę ręcznik albo chociaż zmienić poszewkę, bo potrafi zapaskudzić pościel. Ja już z przyzwyczajenia zmieniam poszewkę od poduszki codziennie. Możecie wierzyć lub nie, ale ten produkt sprawił, że moje włosy stały się o 100% bardziej błyszczące, gładkie i sprężyste niż po innych olejach. Naocznie i namacalnie widać różnicę, a wypadanie znacznie się zmniejszyło.

Producent pisze także o stosowaniu na skórę dotkniętą trądzikiem i tu niestety ten produkt się u mnie nie sprawdził. Nie aplikowałam tego produktu specjalnie z myślą o zlikwidowaniu pryszczy ale kiedyś coś mnie podkusiło, żeby nałożyć go zaraz przy nasadzie włosów wokół twarzy w celu przyspieszenia wzrostu "baby hair". Wstaję rano, a tu tragedia - pełno małych krostek na czole i w miejscach, gdzie go nałożyłam, tak więc niestety działania leczniczego na trądzik ewidentnie BRAK. Może jestem uczulona? Hmm. W każdym razie całe szczęście, że  nie wysmarowałam nim całej twarzy... W ogóle nakładanie oleju na buzię przy cerze trądzikowej, przetłuszczającej się jest dla mnie kosmosem ale niektórzy tak robią. Nie zauważyłam działania przeciwłupieżowego, ponieważ takiego problemu. Nie spowodował także większego wzrostu włosa.


Olejowanie włosów: Olej z korzenia łopianu z ziołami od Nami.


Opakowanie: Plastikowe. Ja przelewam go do buteleczki z dozownikiem (po Kerium La Roche Posay, o którym także będzie kilka słów) i wtedy aplikacja to czysta przyjemność.


Formuła: Olej jak olej, natomiast jest troszkę bardziej lejący niż te, których miałam przyjemność używać. Jest zielonkawy, a zapach to typowy, ziołowy smrodek ale nie jest uciążliwy, jak np. wcierki z Seboradin...

  



Wydajność: Przez to, że jest dosyć lejący trzeba go trochę użyć zanim pokryje całe włosy. Ja zużywam całe opakowanie mniej więcej w 2 miesiące. 

Cena i dostępność: Cena to około 30 zł. Ja kupiłam go na allegro, ale wiem, że jest też  dostępny w sklepach zielarskich i aptekach.


Podsumowanie: Kupiłam go z myślą o nawilżeniu włosów, bo przez moje ostatnie eksperymenty włosowe stały się szorstkie i matowe. Do tego zaczęły mi niemiłosiernie wypadać, co potęgowało mój stres. Jeśli macie podobne problemy, to gorąco zachęcam Was do wypróbowania tego produktu, ponieważ jest wart swojej ceny i przede wszystkim daje widoczne rezultaty.



A Wy czego używacie do olejowania swoich włosów?



Pozdrawiam,
D.


12 komentarzy on "Olejowanie włosów: Olej z korzenia łopianu z ziołami od Nami."
  1. używam Alterry na włosy kiedyś jeszcze mi się chciało olejować teraz już mniej;) ciekawy ten olejek:)

    OdpowiedzUsuń
  2. ja używam wcierki jantar :) póki co u mnie się sprawdza dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zachęciłaś mnie, odnotuję go sobie:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Szukam cały czas idealnego oleju, keidyś już miałam ten w koszyku ale jakoś nam było nie po drodze. Z pewnością go kupię niebawem, szczególnie po Twojej recenzji :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dzięki Twoim recenzjom człowiek nie musi stać dwie godziny w sklepie i się zastanawiać, dzięki za recenzję samoopalacza z rossmana, jestem zadowolona bardzo z niego, super się sprawdził na wesele ;p

    OdpowiedzUsuń
  6. Właśnie jutro mam zamiar zakupić to cudo:-) ciekawe jak zadziała na moich włosach:-)

    OdpowiedzUsuń
  7. kupiłam go kilka dni temu, nałożyłam tylko raz więc nie mogę za dużo o nim powiedzieć, ale mam nadzieje, że sprawdzi się na moich włosach tak jak na Twoich ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Anonimowy28 maja, 2015

    wysyp krostek zapewne był spowodowany tym, że oleje często "wyciągają" zanieczyszczenia i niedoskonałości. olejek rycynowy np. jest świetny na pozbycie się krostek i pryszczy, które zauważymy, że już się powoli robią pod skórą. dlatego, że przyśpiesza ich wyjście na powierzchnie i szybciej się ich pozbędziemy. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Witam, Ja do olejowania włosów używam wyłącznie olei nierafinowanych z pierwszego tłoczenia. Najbardziej moim bardzo gęstym i skłonnym do puszenia włosom służy olej z oliwek. Z reszta ja mam bzika na punkcie produktów jak najbardziej ekologicznych i najbliższych naturze więc te drogeryjne u mnie odpadają. Jednak nie stosowałam olejowania na noc a spróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Witam. Czy ktoś mi powie czym różni się stara wersja tego olejku od nowej?

    OdpowiedzUsuń


Dziękuję za odwiedziny i każdy pozostawiony komentarz. Niestety nie odpisuję na wiadomości prywatne i maile. Jeśli masz jakieś pytanie, to zadaj je w komentarzu na blogu pod najnowszym postem (niezależnie od tematyki wpisu). Postaram się pomóc :-)

Custom Post Signature

Custom Post  Signature